logotyp therapytka

Co kryje się za tajemniczym skrótem RTT?

 

Rapid Transformational Therapy jest narzędziem opracowanym przez Marisę Peer i to od niej otrzymałam najwięcej potrzebnej wiedzy. RTT oparta jest na hipnozie i scala w sobie podejścia różnych technik z szerokiego zakresu dyscyplin psychologicznych i mindfullness. Dzięki temu możemy skutecznie namierzyć i rozpoznać szkodliwy mechanizm sabotujący, czy bezpośrednią przyczynę obecnego stanu rzeczy, a także umiejętnie je zrozumieć i odpuścić.

 

Zapraszam do niezobowiązującej konsultacji podczas której ustalimy, jak mogę Tobie pomóc.

Gdyby podpiąć głowę do EEG i oglądać umysł podczas codziennych aktywności i pracy, to możesz zobaczyć, że fale, na jakich wówczas pracuje, to fale beta (cykle od 12,5 do 30 Hz na sekundę). Są jednak momenty w ciągu dnia, gdy fale mózgowe zaczynają pracować na innych częstotliwościach – 8 do 12 Hz/s., tzw. falach alfa. Fale alfa są tymi, które pojawiają się w Twoich doświadczeniach, kiedy rozmowa z drugim człowiekiem jest niezwykle przyjemna i absorbująca, gdy wizualizujesz swoje plany i czujesz przy tym przyjemną ekscytację, kiedy medytujesz, lub modlisz się, oglądasz film i czujesz przy tym emocje, słuchasz muzyki i masz ciarki na plecach, lub jesteś w relaksie, z zamkniętymi oczami i czujesz się przyjemnie i swobodnie. Ale też: gdy jedziesz długo samochodem i nie masz pojęcia, gdzie uciekło tych ostatnich kilka godzin jazdy. Sprzątasz i jesteś w takim ciągu, że nawet nie zauważasz, jak czas gna. Jesteś na siłowni i czujesz, że to jest ten flow, to jest ta chwila i teraz przekroczysz kolejną swoją granicę i robisz to. Właśnie jesteś po akcie miłości i czujesz przyjemne „nic” w głowie, wszechogarniający spokój i odprężenie.

Fale alfa są również tymi, które włączają się, gdy zagłębiasz się w hipnozę. Można więc powiedzieć, że jeśli kiedykolwiek doświadczyłeś któregokolwiek z wyżej opisanych stanów, to… wiedz, że bywasz „w hipnozie” częściej, niż Ci się wydaje.

RTT jest oparta właśnie na hipnozie. Bycie w tym stanie umysłu pozwala na to, że możesz wejść głęboko w kontakt ze sobą i odnaleźć przyczynę, najważniejszą scenę w swoim życiu, która odpowiada właśnie za to, jak dziś się zmagasz z problemami, lub męczą się mechanizmy sabotujące, albo po prostu czujesz obciążenie bólami psychosomatycznymi. I cokolwiek to jest, z czym się mierzysz – w hipnozie jest ogromna szansa na to, żeby znaleźć bezpośrednią przyczynę obecnego stanu i właśnie dlatego, że się ją zobaczy i pozna, to można ją wówczas zrozumieć i… odpuścić.

Moja rola podczas sesji RTT jest taka, że Cię prowadzę i towarzyszę Ci. Naprowadzam, pomagam i dbam o Twoje bezpieczeństwo. Gdybym miała porównać do czegoś cały ten proces, to powiedziałabym, że po wprowadzeniu Cię w hipnozę, otwieramy jakieś zapomniane pomieszczenie w Twoim umyśle, włączamy tam światło i to Ty mówisz, co widzisz, jak się czujesz i jak to się w Tobie zapisuje. Ja potem pomagam Ci to posprzątać, prowadzę i dbam o Twój komfort. Natomiast to, co wyróżnia RTT od tych bardziej tradycyjnych terapii, to to, że widzisz dokładnie, co się stało, kiedy i jak i w jaki sposób pozwoliłeś na to, że to Cię teraz męczy. I dzięki temu właśnie, że już rozumiesz skąd się te przekonania i „zapisy” wzięły, to możesz je teraz, nieraz więcej niż chętnie, uleczyć i zostawić za sobą.

Wszystko, co przeżywamy, czego doświadczamy, odkąd tylko odczuwamy – zostaje w naszej pamięci. Od chwili, gdy zaczynami tworzyć połączenia neuronowe na podstawie odbieranych, czy wyczuwanych bodźców, od tego momentu każdy z tych bodźców w jakiś sposób się zapisuje. W ten sposób się uczymy, zapamiętujemy, przystosowujemy.

Problem polega na tym, że często bodźce, których doświadczamy, są w nas tak zapisane, że częściej prowadzą to niekorzystnych decyzji. I tak np. malutkie dzieci widząc, jak rodzice przy nim się uśmiechają, przytulają, okazują im miłość i zainteresowanie, czują się całkowicie kochane i akceptowane. Niemniej, jeśli dziecko doświadcza zgoła innych scen i np. rodzice się kłócą, zaniedbują, lub co gorsza - kierują swoje emocje na dziecko, to dziecko zaczyna czuć, że coś jest z nim nie tak. Że musi się bardzo postarać, żeby mama i tata je kochali. A jeśli mama i tata go nie kochają, to… nikt nie będzie.

Jakkolwiek dramatycznie to brzmi, tak bardzo często właśnie w ten sposób zaczynamy rozumieć rzeczywistość. Formujemy przekonania o świecie i o nas samych na podstawie wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie, gdy byliśmy ledwie kilka lat na świecie, a następnie te właśnie przekonania robią nam życie.

To nie jest często niczyja wina, że tak się stało. Nasi rodzice, ich rodzice i ich rodzice – oni często robili tak, jak uważali za najlepsze, jak sami potrafili. Intencja była przeważnie dobra. Nie ma na świecie wielu rodziców, których pierwszą myślą po przebudzeniu jest: „hmmm… ciekawe, jak by tu zryć psychikę mojemu dziecku, żeby się nienawidziło, cierpiało na psychosomaty i zawsze trafiało na toksycznych ludzi?”. Natomiast jest wielu, wielu ludzi, którzy dziś czują, że przez to, jak nie szło w domu, jak naciska ich wzorzec kulturowy, jak traktowano ich w szkole, jak przeszli pierwszy zawód miłosny, lub zostali oszukani, czują się odrzuceni, gorsi, nic nie znaczący. A to nie jest prawda i nigdy nie była. Źródłem takich przekonań są często wydarzenia, które zapisały się w umyśle małego dziecka, które nie miało jeszcze odpowiednich narzędzi, żeby stawić czoła temu, co się dzieje.

W tym łańcuszku, gdzie w danej sytuacji pojawiają myśli, które prowadzą do odczuć i emocji (na podstawie tej sytuacji kojarzonej podświadomie z pierwszym i oryginalnym doświadczeniem), które to emocje i odczucia prowadzą do podjęcia decyzji – jedyne, na co mamy wpływ, to ten pierwszy element: nasze myśli. I wówczas myśląc o tym, co się dzieje ze spokojem i dystansem, pozwalamy sobie na to, żeby nasze emocje – jakkolwiek silne by nie były – były intensywne, ale nie one już decydowały. Pamiętając, ze nasze decyzje składają się na nasze życie, warto wykształcić w sobie świadomość tego, co wpływa na nasze zachowanie i… zmienić to. Tak więc, dla przykładu, jeśli dotąd poznając nowego partnera po paru miesiącach zaczynasz myśleć, że znowu trafiasz na ten sam typ, znowu jest jak zwykle, znowu zdrada, kłamstwo i dystans, to warto zajrzeć, co takiego siedzi w Tobie, że przyciągasz i zapraszasz do swojej przestrzeni właśnie takich ludzi. Bo to, co się dzieje, jest bezpośrednim zwierciadłem Twoich wewnętrznych przekonań o Tobie i o świecie. A te właśnie można zmienić.

Na sesji RTT wchodzisz wówczas w te wspomnienia, chwile, sceny, które są bezpośrednią przyczyną tego, że dziś czujesz się nieszczęśliwie w miłości. Poznając, co się stało, można przerwać i wziąć za siebie odpowiedzialność. I odpowiedzialność jest tu kluczową postawą, bo podczas sesji widzisz wyraźnie, co się stało i jak. I możesz w tej chwili, z moją pomocą, odzyskać swoją utraconą wolność. Zrozumieć, wybaczyć ludziom, którzy Cię skrzywdzili i odpuścić. I dzięki temu naprawdę się pokochać, zacząć lubić i szanować. Bo tak, jak Ty lubisz, kochasz i szanujesz siebie, do takiego stopnia inni Cię lubią, kochają i szanują.    

Punktem odniesienia w RTT są przekonania, jakie wpływają na nasze wybory i samopoczucie. Tak więc poprzez nasze wybory kształtuje się nasz charakter i nasze życie, a przez nasze samopoczucie, kształtuje się zdrowie i witalność. I to właśnie przekonania, jakie w sobie nosimy są tym najważniejszym punktem, który trzeba sprawdzić. To, w czym pokładasz swoją uwagę odbija się w tym, co widzisz, obserwujesz i czego doświadczasz. Zatem warto uformować nowe, dobrze służące przekonania. To ważne, żebyś wiedział, że przekonania zawsze można zmienić. Dzięki RTT wydobywasz te, które dotąd Tobą rządziły i zamieniasz na nowe, takie, które pozwolą Ci doświadczać życia lepiej. Jest to możliwe i zasługujesz na to.

 

W czym RTT może pomóc?

 

  • radzenie sobie z wyzwaniami codzienności,

  • szybsza i bardziej efektywna nauka i czytanie,

  • kreatywność,

  • osiąganie celów, motywacja, inspiracja,

  • sport,

  • samoocena, pewność siebie,

  • odzyskanie spokoju, równowagi i harmonii

  • przejście przez żałobę i w poczuciu straty

  • rzucenie szkodliwych nałogów (palenie papierosów, narkotyki, alkohol, etc.),

  • publiczne przemawianie, rozmowa kwalifikacyjna,

  • prowadzenie pojazdów,

  • egzaminy, kariera

  • pamięć, koncentracja,

  • wina, wstyd, niepokoje,

  • jedzenie, dieta,

  • relacje (intymne, partnerskie, służbowe),

  • nieśmiałość,

  • depresja,

  • ataki paniki,

  • fobie i stany lękowe, stres

  • słuch, wzrok,

  • choroby psychosomatyczne i choroby autoimmunologiczne,

  • nerwobóle (np. migreny, bóle głowy, kręgosłupa, stawów),

  • zaburzenia odżywiania (w tym: anoreksja, bulimia, ortoreksja, etc.),

  • bolesne miesiączki, nieregularne cykle,

  • chroniczne zmęczenie,

  • cukrzyca,

  • choroby skórne (np. łuszczyca, egzema, trądzik),

  • menopauza,

  • niepłodność,

  • niestrawność,

  • nietrzymanie moczu,

  • zachowania kompulsywne,

  • obniżona odporność,

  • problemy seksualne,

  • otyłość, nadwaga

  • traumy,

  • poród,

  • zaburzenia hormonalne,

  • zaburzenia snu,

  • bezsenność.

Żródła:

 

Skontaktuj się ze mną

pdf

Czym są sesje RTT?