Czasem boli jak djabeu. Mierzi okrutnie.

 

Świat stoi przed tobą otworem. Ale tym nieprzyjemnym
Przychodzą naprawdę ciężkie myśli. Czy to dobra decyzja? Czy właśnie nie rujnuję sobie życia? Czy to był dobry pomysł? A kim ja w sumie jestem, żeby wychodzić przed szereg? Czy to wszystko ma w ogóle sens?
Czaisz, o co mi chodzi. O ten strach zbliżającej się klęski. Myśli, które krzyczą, że robisz największy błąd swojego życia. Myśli, które budzą silne emocje, a te emocje z kolei, radykalizują ten wewnętrzny dialog do takiego stopnia, że zaczynasz się sam kwestionować. Swoją wartość. Swoje znaczenie.
Takie momenty czynią nas ludźmi.
To w takich chwilach wychodzi, kim jesteś. Jakim jesteś człowiekiem.
Nie ma co ściemniać, czujesz się, jak się czujesz i jedyne, co możesz zrobić, to... robić, to co robisz i kompletnie odpuścić oczekiwania. Finalnie tu będziesz, dalej oddychasz, dalej masz co jeść, dalej masz gdzie spać, dalej masz wodę w kranie. Bo tak będzie.
Steve Kotler mówi : "be the best at your worst". Czyli bądź najlepszy w swoim najgorszym stanie.
To też czyni nas ludźmi.
Tymi, których się lubi.
W takim ujęciu jedyne, co przychodzi do głowy będąc w gnoju, w jakim brodzisz, to ciekawość o to, jakie kwiaty wyrosną na tym podłożu. Co mega mądrego próbuje się wykształcić z tego położenia? Za co przyjdzie wdzięczność, kiedy teraz tak boleśnie doświadczasz tego ciężaru, który właśnie musisz odciąć i odpuścić?
To są zdecydowanie fajniejsze pytania na moment, kiedy jest źle
Cudownego dnia
 

 

Czasem jest naprawdę trudno

11 sierpnia 2020
logotyp therapytka